Doszłam do wniosku, że wiosna i lato ułatwiają odchudzanie. Nie chodzi tu wcale o konieczność pokazania ciałka, a raczej o dostępność i o wiele niższą cenę masy kolorowych produktów. Świeży ogórek (może z działki?), papryka, szczypiorek - jak ja za tym tęskniłam!
Ostatnio żyję na warzywnych kanapkach. Prym wiedzie papryka, żółta i czerwona, które komponują się ładnie nawet na kromce chleba z masłem.
Kukurydza, wbrew pozorom, też jest idealna do kanapek. Ma tylko jeden mankament: lubi z nich spadać :)
Kanapki z serkiem wiejskim i papryką, kukurydzą albo świeżym ogórkiem, do tego pokrojony w plasterki pomidorek z rzodkiewką i szczypiorkiem na zagryzkę - czegóż chcieć więcej?
Szkoda tylko, że wciąż tak trudno zrezygnować z chipsów czy czekolady... :/
środa, 18 maja 2011
sobota, 7 maja 2011
Serek wiejski
Uznałam, że sobota będzie dniem specjalnym. Dniem oczyszczania, jeśli mogę to tak nazwać
Dzisiaj żadnego mięska. Nawet polędwiczki. Zero chipsów, sera żółtego, majonezu, nic. Tylko warzywka, biały twarożek, serek wiejski, naturalny jogurt, owoce, ciemny chleb z masłem (nie margaryną!). Znalazłam kilka ciekawych przepisów na takie kanapeczki i inne smakołyki :)
- kromka chrupkiego pieczywa z twarożkiem i szczypiorkiem
- 10 deko (mały pojemniczek) serka homogenizowanego z 10 deko truskawek
- 2 jabłka
- 2 brzoskwinie
- banan
- 3 flaszeczki lekkiego Actimela
- 2 plastry bakłażana podduszone na wodzie z marchewką, bazylią i szczypiorkiem (ja to lubię)
- pół kilo arbuza :D
- opakowanie warzyw na patelnię (podgrzewane bez tłuszczu!)
- kubeczek serka wiejskiego ze szczypiorkiem i rzodkiewką
- pierogi leniwe z chudego twarogu (nieduża porcja, taki mały talerzyk)
- sałatka owocowa z kiwi, plastra ananasa i grejpfruta
- opakowanie fasolki szparagowej gotowane z odrobiną soli
Dzisiaj żadnego mięska. Nawet polędwiczki. Zero chipsów, sera żółtego, majonezu, nic. Tylko warzywka, biały twarożek, serek wiejski, naturalny jogurt, owoce, ciemny chleb z masłem (nie margaryną!). Znalazłam kilka ciekawych przepisów na takie kanapeczki i inne smakołyki :)
Ok. 100 kalorii:
- kromka chleba razowego z pomidorem i cieniuśką warstwą masła- kromka chrupkiego pieczywa z twarożkiem i szczypiorkiem
- 10 deko (mały pojemniczek) serka homogenizowanego z 10 deko truskawek
- 2 jabłka
- 2 brzoskwinie
- banan
- 3 flaszeczki lekkiego Actimela
- 2 plastry bakłażana podduszone na wodzie z marchewką, bazylią i szczypiorkiem (ja to lubię)
Ok. 200 kalorii:
- sałatka z 100 g chudej wędliny, 1 cykorii, 1 ogórka kiszonego, 1 kwaśnego jabłka, 100 ml jogurtu naturalnego (czyli już konkretnie! jakkolwiek nie oczyszczająco...)- pół kilo arbuza :D
- opakowanie warzyw na patelnię (podgrzewane bez tłuszczu!)
- kubeczek serka wiejskiego ze szczypiorkiem i rzodkiewką
- pierogi leniwe z chudego twarogu (nieduża porcja, taki mały talerzyk)
- sałatka owocowa z kiwi, plastra ananasa i grejpfruta
- opakowanie fasolki szparagowej gotowane z odrobiną soli
Ok. 300 kalorii:
- małe opakowanie musli (to kieszonkowe), kubeczek jogurtu naturalnego, mandarynka
- serek wiejski z malinami i mandarynką (łącznie ok. 250 - 300 gram)
- surówka warzywna (sałata, por, marchewka) z jogurtem naturalnym i łyżką majonezu do smaku (ok. 300 gram)
- dwie kromki ciemnego pieczywa z masłem i twarożkiem (biały ser, jogurt naturalny, pomidor, szczypiorek, rzodkiewka, ogórek)
Jak widać, można się najeść na cały dzień i nie zjeść za dużo, a do tego trochę się oczyścić :) A na przegryzkę - suszone jabłka albo surowa marchewka :)
Do picia polecam zieloną i czerwoną herbatę, mimo tego, że jest ciepło. Pomagają detoksykować organizm :)
środa, 4 maja 2011
Jak śliwka w kompot
Przyznaję się bez bicia - poległam. Czy też może uległam. Na grillu co prawda powstrzymałam się od wcinania wspaniale pachnącej karkówki w marynacie staropolskiej, glazurowanych filetów czy popijania wszystkiego coca colą (piwo się nie liczy!). Jednak potem...
Wspominałam o mojej miłości do lodów? Otóż rozciąga się ona także na ciepłe lody, których nie widziałam od wieków w sklepie... aż mnie wczoraj zaatakowały 0_o Jeden taki (25 gram) to co prawda tylko 82 kalorie, ale aż 12,9 gram cukru! Czuję się winna...
Mojemu mężczyźnie również należy się ochrzan. Podczas pobytu u niego, zamiast mnie dopingować, cały czas donosił sobie a to pizzę z mikrofali, a to chipsy... I weź tu, kobieto, schudnij!
W ramach rekompensaty od wczoraj chrupię suszone jabłka. Własnej roboty, przywiezione z zacisza rodzicielskiego domu. 0 cukru, zdrowo, błonnik (który powstrzymuje głód), a do tego tylko ok. 60 kalorii na jedno orientacyjne jabłko! Należy jednak uważać: od zbyt dużej ilości można się pochorować (bóle brzucha, biegunka).
Jabłka do suszenia należy pokroić w cienkie plasterki, po czym (w sezonie grzewczym) położyć grzecznie na kaloryferze, z dala od domowych zwierzaków lub (latem) nawlec na nitkę i suszyć na słońcu, koniecznie w suchym miejscu. O wiele łatwiej mają szczęśliwi posiadacze elektrycznych suszarek do warzyw :)
Wspominałam o mojej miłości do lodów? Otóż rozciąga się ona także na ciepłe lody, których nie widziałam od wieków w sklepie... aż mnie wczoraj zaatakowały 0_o Jeden taki (25 gram) to co prawda tylko 82 kalorie, ale aż 12,9 gram cukru! Czuję się winna...
Mojemu mężczyźnie również należy się ochrzan. Podczas pobytu u niego, zamiast mnie dopingować, cały czas donosił sobie a to pizzę z mikrofali, a to chipsy... I weź tu, kobieto, schudnij!
W ramach rekompensaty od wczoraj chrupię suszone jabłka. Własnej roboty, przywiezione z zacisza rodzicielskiego domu. 0 cukru, zdrowo, błonnik (który powstrzymuje głód), a do tego tylko ok. 60 kalorii na jedno orientacyjne jabłko! Należy jednak uważać: od zbyt dużej ilości można się pochorować (bóle brzucha, biegunka).
Jabłka do suszenia należy pokroić w cienkie plasterki, po czym (w sezonie grzewczym) położyć grzecznie na kaloryferze, z dala od domowych zwierzaków lub (latem) nawlec na nitkę i suszyć na słońcu, koniecznie w suchym miejscu. O wiele łatwiej mają szczęśliwi posiadacze elektrycznych suszarek do warzyw :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)